Karina Kończewska

Kobieta z blizną, żona marynarza.Mama wymarzonej Laurki

  • Książka

    Recenzja Macieja <3

    Witam Ciebie Karino!
    Tak, to miała być książka na tzw. “dzień bez awarii, po 17-stej …” – powiedziałem żonie Agnieszce -wezmę ze sobą na statek i przeczytam w dwa weekendy …
    Przeczytałem dzisiaj w dwie godziny, z szalejącym dzieckiem raz na plecach raz na brzuchu – żona odsypiała nockę zarwaną. Jednym słowem “warunki ekstremalne”. Wciągająca lektura od pierwszej strony, aż do ostatniej. Wiele niecenzuralnych słów (po cichu, żeby dziecko nie słyszało) padło z moich ust w kierunku naszej ukochanej służby zdrowia, ja bym wziął dzień wolnego i powystrzelał kilku “medyków bohaterów” z Twojej książki gdybym był w Tobą. Gratuluję wygranej – w końcu, tak długo okrzesanej w ból i mękę psychiczną. 
    Po zdjęciach jak i komentarzach widać, że jest miłość i szczęście i tak trzymajcie!!! Podglądam czasem profil FB TJM i bardzo miło się czyta – pozdrawiamy serdecznie wraz z żoną.”
    Mój komentarz di recenzji; sama chciałabym mieć jeden dzień na udzielenie sprawiedliwości 😉

    Maciej 🙂

  • Książka

    Recenzja Joanny <3

    Witam serdecznie,chciałam koniecznie coś napisać, ale gdy piszę nie wiem jak dobrze dobrać słowa..
    Zaczęłam czytać Pani książkę po wcześniejszych streszczeniach mamy i babci (które pierwsze ją przeczytały i były bardzo poruszone).
    Pochłonęłam książkę jednym tchem, usiadłam i nie mogłam się oderwać..
    Tak ciężko uwierzyć jakie życie może być trudne, jacy zawistni mogą być ludzie, a Ci którzy powinni pomagać tego nie robią..
    Jak życie potrafi doświadczyć, nawet bezbronne dzieci..
    Jak wielki może być ból i cierpienie..
    Jak dużo musi znieść jeden człowiek..

    Płakałam nie raz, nie dwa..
    Płakałam prawie cały czas czytając.

    Podziwiam Was za walkę, za to co musiała Pani przejść, za lata choroby, cierpienia. Podziwiam, i próbuję sobie to wyobrazić..
    Podziwiam i kłaniam się nisko rodzicom, którzy tak bardzo kochają.
    Uświadomiłam sobie, że każdego dnia będę dziękowała Bogu za zdrowie moich dzieci i prosiła o zdrowie na przyszłość. 
    Niesamowite, jak człowiek może sobie uświadomić co tak naprawdę jest najważniejsze i jakie trudne może być życie drugiego człowieka żyjącego obok.
    Z czystym sercem książkę mogę polecić każdemu.
    Aby uświadomić sobie jak życie może być brutalne, jak los może się odmienić i jak ważna jest miłość.
    Dziękuję za lekturę, za uświadomienie sobie aby cieszyć się dniem bo nigdy nie wiadomo co może przynieść jutro.
    Życzę Pani dużo zdrowia.
    Zdrowia a także miłości i szczęścia.
    Aby spełniło się Pani każde marzenie a mijające dni były pełne radości. 
    pozdrawiam

    Asia 🙂

  • Książka

    Recenzja Agnieszki <3

    Witam Cię Karino!
    Przeczytałam Twoją książkę w styczniu 2015, mąż podarował mi ją pod choinkę. Z recenzją jak i ze zdjęciem czekałam do jego powrotu, długo niestety ale tak to już jest. 
    Popłakałam się kilkakrotnie podczas czytania – książka pełna wzruszających scen, opis prawdziwego życia oraz miłości tak pięknej.

    Agnieszka 🙂
  • Książka

    Moi rodzice <3

    A oto najważniejsi dla mnie ludzie…moi kochani rodzice, którym zawdzięczam wszystko, życie, charakter i odwagę….A jak widać tata już nie może się doczekać wnuka, lub wnuczki 🙂

    <3
    Cytat z książki “Droga do marynarza-prawdziwa historia”;
    ..”Dziękuję moim rodzicom, bez których bym sobie nie poradziła.Rodzicom, którzy kochają swoje dzieci tak, jak przykazał Bóg.Dziękuję Wam, że przez całe życie walczyliście o mnie.Nigdy się nie poddaliście.Jesteście dla mnie wzorem.Kocham Was, a tą książką chciałam Wam powiedzieć – Dziękuję…Nawet jeśli dałabym Wam wszystkie gwiazdy na niebie, nie wystarczyłoby to, by choć w połowie oddać Wam pokłon, na który zasługujecie…”
    Mam nadzieję że będziemy z Piotrem tak samo dobrymi rodzicami !

    Moi rodzice, Ew i Marian <3 🙂
  • Książka

    Recenzja Gosi <3

    Karinko właśnie skończyłam czytać Twoja książkę. Jak wiesz mój syn ma 11 lat i czytając Twoja opowieść próbowałam wyobrazić sobie co czuła Twoja Mama podpisując rezygnację z ‘ leczenia’ jak bardzo musiała walczyć z samą sobą… A Twoja siła wiara i miłość jest tak wielka ze aż niemożliwa… Marynarz- moim zdaniem zesłał go Tobie Bóg i Oma w nagrodę za Twoje wielkie serce i cudowna wiarę. Owoc waszej wielkiej miłości rośnie pod Twoim sercem wiec czegoż więcej mogłabym Tobie życzyć jak nie tego aby urosła pod Twoim sercem piękna i silna jak Ty córeczka:-)

    Gosia 🙂
  • Książka

    Recenzja Roksany <3

    Witam:) właśnie skończyłam czytać Pani Książkę  
    Nie wiem,brak mi słów co mam Pani powiedzieć?
    Łzy płyneły mi po policzku ile człowiek cierpi to nikt nie wie jak tego nie dozna.Na szczęście że Pani nie poddała się,Ja też bym walczyła.
    Czytając tą książkę dużo sobie uświadomiłam że trzeba cieszyć się szczęściem i życiem:) Dziękuję serdecznie pozdrawiam.POLECAM!!

    Roksana 🙂

  • Książka

    Recenzja Pawła <3

    Witaj chcialem napisac moje odczucia po przeczytaniu Twojej historii. Gdy rozpoczalem czytac ksiazke z kazda strona wciagala mnie coraz glebiej I glebiej uswiadamiajac sobie jaki straszny ból przezywalas bedac zaledwie dzieckiem,nie zyczylbym tego nawet najgorszemu wrogowi a ty 13-latka musialas sie z tym zmierzyc,w ksiazce pokazalas jak dziala nasza sluzba zdrowia I tak naprawde do dnia dzisiejszego sie nic niezmienilo,czytajac poznalem prawde jak Twoja rodzina walczyla o Ciebie niesamowite uczucie,starajac sie bys mogla normalnie funkcjonowac,a opisujac swoja smierc kliniczna zmienilas moje nastawienie do Boga – Dziekuje .Chcialbym ja polecic kazdemu ze swoich znajomych bliskich I dalszych,poznalem Piotra- wspanialy czlowiek a Ciebie znam tylko z ksiazki mam nadzieje ze bedzie dane nam sie spotkac,serdecznie pozdrawiam Pawel

    Paweł,Piotr 🙂