• Książka

    Recenzja Pawła <3

    Witaj chcialem napisac moje odczucia po przeczytaniu Twojej historii. Gdy rozpoczalem czytac ksiazke z kazda strona wciagala mnie coraz glebiej I glebiej uswiadamiajac sobie jaki straszny ból przezywalas bedac zaledwie dzieckiem,nie zyczylbym tego nawet najgorszemu wrogowi a ty 13-latka musialas sie z tym zmierzyc,w ksiazce pokazalas jak dziala nasza sluzba zdrowia I tak naprawde do dnia dzisiejszego sie nic niezmienilo,czytajac poznalem prawde jak Twoja rodzina walczyla o Ciebie niesamowite uczucie,starajac sie bys mogla normalnie funkcjonowac,a opisujac swoja smierc kliniczna zmienilas moje nastawienie do Boga – Dziekuje .Chcialbym ja polecic kazdemu ze swoich znajomych bliskich I dalszych,poznalem Piotra- wspanialy czlowiek a Ciebie znam tylko z ksiazki mam nadzieje ze bedzie dane nam sie spotkac,serdecznie pozdrawiam Pawel

    Paweł,Piotr 🙂

  • Książka

    Recenzja Danki <3

    Droga Karinko, widziałam jakie pięke tulipany otrzymałaś, więc pochwalę się i swoimi różami. 

    :)Wracająć dzisiaj z pracy taki prezent na mnie czekał 

    🙂 Piękne kwiaty i Twoja książka, to dla mnie idealny prezent.Pachnące róże i słowa które niosą moc,szczęście,wiarę i nadzieję,uśmiech,szczęście,miłość i tak mogę wymieniać i wymieniać…po prostu dziękuję że ją napisałaś.Podbijaj świat,zmieniająć ,łzy w uśmiech 

    Danka 🙂

  • Książka

    Recenzja Weroniki <3

    Doczekałam się: przeczytałam “Drogę do Marynarza”!

    Wstrząs? Ogromny. Nie rozumiem, jak można tak usilnie próbować wdeptać człowieka w ziemię. Ta książka uświadamia, za Hemingwayem: człowiek nie jest stworzony do klęski; można go zniszczyć, ale nie pokonać.

    Opisana śmierć kliniczna dała mi baardzo do myślenia. Ogólnie ciągle jestem o krok od wiary. Chyba coraz bliżej.

    Godzina, może półtorej autentycznej lektury nie poszła na marne. Dobrze, że została napisana. Dziękuję!

    Weronika 🙂

  • Książka

    Recenzja Beaty <3

    Droga Karinko,
    niestety nie zastosowałam się do Twojej sugestii, książkę wzięłam na trzeźwo 

    🙂 musisz wiedzieć, że była sprawcą moich podkrążonych oczu, książka przeczytana jednym tchem:)
    Długo się zastanawiałam jak opisać uczucie które mi towarzyszyło po przeczytaniu książki… na pewno jest to uznania i podziw dla Ciebie za to wszystkie cierpienie które przeżyłaś, odwagę i ducha walki oraz szacunek dla Twoich najbliższych za okazane wsparcie. Aż z pomocą przyszła właśnie usłyszana piosenka Natalii Kukulskiej DECYMY:

    Ty wiesz, co potrafi los
    gdy chce zrobić nam na złość
    jak może zaskoczyć ból
    gdy bliski ktoś zawodzi
    lecz to, co uderza w nas
    ma też swoją drugą twarz
    jak noc, która po to jest
    by słońce mogło wschodzić

    potrzebne są szare dni
    potrzebne niechciane łzy
    potrzebne milczące sny
    do szczęścia są potrzebne
    potrzebny jest ból i strach
    potrzebny zwątpienia czas
    jak noc, która po to jest
    by słońce mogło wschodzić

    to nic, że oczy pełne łez
    i tak nadejdzie nowy dzień
    to nic, że oczy pełne łez
    i tak nadejdzie

    P.S
    Ja też pamiętam wycieczką od Warszawy nawet zdjęcia odszukałam….

    Beata 🙂