• Blog,  Lifestyle,  Testujemy,  Uroda,  Wywiad

    Projekt ślub <3 odc 1

    Bajka doskonała

    💜
    ⚓️

    Ona – nie jest kanonem piękna dzisiejszych czasów
    On – jest przystojnym mężczyzną w mundurze
    Ona – nie miała szans cieszyć się życiem
    On – zwiedził cały świat
    Ona – miała 34 operacje
    On – 2 poważne wypadki na statku
    Oboje – wiedzą co za szczęście mają…że żyją
    Ona – może kiedyś jeździć na wózku inwalidzkim
    On – Ją zapewnia, że do końca życia, będzie ten wózek pchał
    Ona – żyje w ciągłym bólu
    On – podaje Jej swoją dłoń
    Ona – nie była nawet na balu maturalnym
    On – uczył się tańca
    Ona – jest „kulawa”
    On – gra w tenisa
    Ona – nie ma wyższego wykształcenia
    On – jest marynarzem
    Ona – pragnęła rodziny
    On – chciał swojej ostoi
    Ona – pragnęła wydać swoją książkę „Droga do marynarza”, lecz bała się ludzi
    On – powiedział „nie bój się jestem przy Tobie”
    Oni pragnęli córeczki…mamy córeczkę
    A tak..to się zaczęło
    Ona – zaprosiła Go do znajomych na Facebooku
    On – zachował się jak buc i nie odpowiedział
    Ona – przestała już czekać
    On – się odezwał, przyjechał, zobaczył i został
    Ona – nie zamieniałaby swojego życia
    On – Ją za to Kocha
    Ona – jest najszczęśliwszą kobietą na świecie
    On – czuje, że przy Niej żyje
    Oboje – kochają się śmiać i cieszyć
    Oni…My, krzyczymy Wam, że miłość nie zna różnic. Miłość, to motyle w brzuchu, miłość to, szacunek i akceptacja. Miłość istnieje, jeśli oboje o nią walczymy.

    Zdjęcie Krzysztof Rajczak

    Cytat z książki „Droga do marynarza”; „(…) Nadeszła ta chwila. Gdy Go ujrzałam, „podbiegłam” do drzwi, nie mogąc powstrzymać radości i zdenerwowania. To była ta chwila. To był ten mężczyzna, na którego czekała całe życie. Czułam jak moje serce skleiło się w jedno wielkie uczucie. Nie odstępowaliśmy się na krok. Byłam już dorosła i w pełni mogłam cieszyć się prawami miłości idealnej. (…) Jestem taka dumna z naszej miłości. Jestem taka dumna z Piotra. Jest to bardzo dobry człowiek. Opiekuje i troszczy się o mnie, najlepiej jak potrafi. Cała ta sytuacja jest dla Niego taka naturalna. Zmienił swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni. Będąc ze mną rezygnuje z wszelkich wygodności, jak i przygód, które niesie życie w związku ludzi aktywnych fizycznie. Wiem, że wielu rzeczy nie jestem w stanie zrobić…nawet Dla Niego. Kiedyś. Zapytałam Go, czy nie będzie mu tego wszystkiego brakowało. Odpowiedział: „Brakować to może mi jedynie prawdziwej miłości, bo zaznałem ją tylko przy Tobie” (…) Dla marynarza miłość ma inne „większe i głębsze” znaczenie. Tak rzadko jest w domu, a jest to miejsce wyjątkowo ważne. Jakże istotna jest w tej sytuacji druga osoba, osoba, która czeka, tęskni i pragnie Jego powrotu. Marynarzem nie można być z zawodu, trzeba się nim urodzić. (…) Przy siłach w tym czasie trzyma mnie jedynie rodzina, dla której zawsze warto się uśmiechać”

    Zdjęcie maikel.photography

    Jestem staroświecką romantyczką i lubię wszystkie historie miłosne, ale najbardziej…lubię naszą.
    Już za dziecka, leżąc zamknięta na sali, przeważnie izolatkach, wymyślałam różne historie miłosne. Marzyłam o białej sukni, o księciu na koniu i pięknym zakończeniu….żyli długo i szczęśliwie.
    Mam księcia w mundurze, na którego świat woła koniu, żyjemy szczęśliwie choć często osobno, będziemy żyli długo, bo oboje tego chcemy i stąd właśnie spełnienie mojego, w sumie naszego marzenia o białej sukni…stąd „PROJEKT ŚLUB”, będzie on najpiękniejszy, romantyczny, z francuską muzyką a co najważniejsze naszą córeczką jako najważniejszy świadek i cud. Będzie on z ludźmi nie na siłę zaproszonymi a z tymi, którzy po prostu chcą z nami być w tym pachnącym białymi kwiatami dniu.
    On w mundurze, ja z Lauri w białych identycznych sukniach rodem z moich snów.

    Zdjęcie Fotoszuflada

    Zdjęcie Fotoszuflada

    On na morzu…a ja zaczynam pierwszy etap projektu. Przygotowania do ślubu, panna młoda rozpoczyna zawsze od siebie. Znalazłam najlepsze i cudowne miejsce w Gdańsku, gdzie ja oddam się przygotowaniom a Laurka będzie mogła być ze mną pochłonięta zabawą, gdzie obie będziemy mogły cieszyć się tym czasem. Takie miejsce znalazłam w www.mojemam.pl Już od pierwszej minuty obie z Laurką zakochałyśmy się w tym miejscu. Piękne wnętrza, uśmiechnięty personel, właścicielka częstuje kawą a Pani Pamela pochłania zabawą malutką. Pierwszy zabieg, który wybrałam, to depilacja pach, laserem LightSheer firmy Lumenis, teraz po kilku dniach po zabiegu, jestem zachwycona efektami. Kolejne zabiegi na twarz i ciało będą pod okiem doświadczonego dermochirurga https://www.instagram.com/tatadermatolog/ , z którym przeprowadziłam bardzo szczegółowy wywiad odnośnie dalszego postępowania. Jestem zachwycona doświadczeniem oraz co bardzo ważne, nie owijania w bawełnę jak i nie mydlenia oczu różnymi propozycjami zabiegów. Lekarz jak i kosmetyczka bardzo rzeczowo podchodzą do klienta/pacjenta z naciskiem na to, by wszystko było skuteczne i by przyszła panna młoda, czuła się dopieszczona tak jak powinna.

    Marta, właścicielka www.mojemam.pl

    Przede mną kilka zabiegów, na które zabiorę Was ze sobą jak możecie obejrzeć we filmie.

    Jestem osobą po 34 operacjach, raku kości i przedawkowaniem chemioterapii, moja skóra jest wymagająca i bardzo mocno oberwała w „kość”, wyprowadzenie jej do stanu „blasku” wymaga doświadczenia. Bardzo pragnę byście wraz ze mną śledzili cały ten gorący etap. Bardzo pragnę byście z nami tworzyli to cudowne miejsce jakim jest https://www.instagram.com/moje.mam/?hl=pl . Chcę się w tym miejscu z Wami spotykać i przy dobrej kawie i śmiechem zabaw, dzieci mogły oddać się w ręce profesjonalistów. Dziękuje, że powstało takie miejsce. Ja zawsze powtarzam, że ze mnie jest więcej z Coco Chanel niż z kury domowej, tym bardziej ciągnie mnie na kolejne zabiegi czy po prostu wypić tam kawę i poczytać Vouge.

    Zdjęcie Fotoszuflada

    Szczęśliwa kobieta, ro szczęśliwa rodzina. A szczęśliwa panna młoda….to gorąca noc poślubna.

    Zdjęcie Ania Żupańska