O nas

A tak..to się zaczęło
Ona – zaprosiła Go do znajomych na Facebooku
On – zachował się jak buc i nie odpowiedział
Ona – przestała już czekać
On – się odezwał, przyjechał, zobaczył i został
Ona – nie zamieniałaby swojego życia
On – Ją za to Kocha
Ona – jest najszczęśliwszą kobietą na świecie
On – czuje, że przy Niej żyje
Oboje – kochają się śmiać i cieszyć
Oni…My, krzyczymy Wam, że miłość nie zna różnic.
Miłość, to motyle w brzuchu, miłość to, szacunek i akceptacja.
Miłość istnieje, jeśli oboje o nią walczymy.

Cytat z książki „Droga do marynarza”:

„(…) Nadeszła ta chwila. Gdy Go ujrzałam, „podbiegłam” do drzwi, nie mogąc powstrzymać radości i zdenerwowania. To była ta chwila. To był ten mężczyzna, na którego czekała całe życie. Czułam jak moje serce skleiło się w jedno wielkie uczucie. Nie odstępowaliśmy się na krok. Byłam już dorosła i w pełni mogłam cieszyć się prawami miłości idealnej. (…) Jestem taka dumna z naszej miłości. Jestem taka dumna z Piotra. Jest to bardzo dobry człowiek. Opiekuje i troszczy się o mnie, najlepiej jak potrafi. Cała ta sytuacja jest dla Niego taka naturalna. Zmienił swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni. Będąc ze mną rezygnuje z wszelkich wygodności, jak i przygód, które niesie życie w związku ludzi aktywnych fizycznie. Wiem, że wielu rzeczy nie jestem w stanie zrobić…nawet Dla Niego. Kiedyś. Zapytałam Go, czy nie będzie mu tego wszystkiego brakowało. Odpowiedział: „Brakować to może mi jedynie prawdziwej miłości, bo zaznałem ją tylko przy Tobie” (…) Dla marynarza miłość ma inne „większe i głębsze” znaczenie. Tak rzadko jest w domu, a jest to miejsce wyjątkowo ważne. Jakże istotna jest w tej sytuacji druga osoba, osoba, która czeka, tęskni i pragnie Jego powrotu. Marynarzem nie można być z zawodu, trzeba się nim urodzić. (…) Przy siłach w tym czasie trzyma mnie jedynie rodzina, dla której zawsze warto się uśmiechać”