Książka

Recenzja Anity <3

Przeczytałam całą… brak mi słów… Cudownie,że podzieliłaś się z nami tą historią. Do dzisiaj nie potrafię ubrać w słowa swoich emocji. Jestem fizjoterapeutą, więc skrawek Twoch odczuć potrafię sobie wyobrazić. Ale naprawdę skrawek. Twoja historia wydaje się niemożliwa. Jednocześnie wiedząc,że Ty jesteś teraz w najcudowniejszym stanie na świecie, przepełniona miłością i szczęściem – to bardzo pomogło w przebrnięciu przez książkę. Nie potrafię wyrazić swoich myśli – bo to wulgaryzmy pod adresem służby zdrowia i słowa najwspanialsze do Ciebie i Twojej rodziny na zmianę. Chciałabym Ciebie bardzo mocno przytulić i powiedzieć,że nie jesteś sama. I już nigdy nie będziesz. Twoja historia przeszyta cierpieniem niewyobrażalnym, a jednocześnie cudem i miłością – nie można niezatrzymać się w pędzie życia celem przewartościowania swojego świata. Twoja książka będzie postawiona w najbardziej widocznym miejscu w moim domu, abym codziennie mogła się do Ciebie uśmiechnąć i podziękować Bogu za każdy przeżyty dzień. Jesteś wspaniałą kobietą. Życzę Ci szczęścia i tylko szczęścia, które już nigdy nie ma prawa Ciebie opuścić. 
Dziękuję za Twoje słowa.

Anita 🙂

Karina Kończewska

Kobieta z blizną, żona marynarza.Mama wymarzonej Laurki