Książka

Recenzja Małgosi <3

Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć… Twoja książka to swojego rodzaju “spowiedź”. Szczera i jak najbardziej poruszająca. Jestem pełna podziwu dla Twojej siły. Siły, która pozwoliła Ci pokazać nam “wiarę w sens życia oraz siły, który posiada człowiek”. Myślałam, ze znam wiele “Iron Womens”. Jednak Ty przeszłaś je wszystkie 

(y)Pragnę podziękować Ci za to,ze dałaś nam te publikacje. Teraz nabrałam jeszcze większego dystansu do siebie samej. Dystansu, który jakże ułatwia życie 

^_^ Kilka słów do osób biorących udział w życiu Kariny. Przede wszystkim ukłon w Twoja stronę moja Ty Waleczna 

:* . Wyrazy szacunku i podziwu dla Twoich Wspaniałych Rodziców, którzy dali z siebie więcej niż wszystko by ratować Twoje życie. Uściski dla Brata i Siostry. Jesteście Wspaniałymi Bohaterami Dla tych, którzy nie szczędzili odwagi i wysiłków byś teraz stała na dwóch nogach 

<3 . Wiele sie od Was nauczyłam. Natomiast wszyscy WY, którzy mieliście czelność wyśmiewać sie z Kariny, WY którzy powinniście być na każde zawołanie pacjenta jako personel medyczny: WSTYD MI ZA WAS! Pomyślcie o zmianie zawodu. Praca z ludźmi wymaga empatii. WY jej nie macie. Lepiej wiec sprzątajcie ulice. Wiem co pisze. Sama jestem jedna z członków personelu Służby Zdrowia. Karinko 

<3 “Hoduj” Laurkę. Szykuj wyprawkę 

(y) . Pieść każda chwile, tak jak właśnie to robisz . Piotrze. Przemądry z Ciebie Mężczyzna 

^_^ . Wiedziałeś kogo pokochać ponad swoje życie . Cudowna z Was Para 

<3 Bądźcie JUZ ZAWSZE SZCZĘŚLIWI 

Małgosia 🙂

Karina Kończewska

Kobieta z blizną, żona marynarza.Mama wymarzonej Laurki